Le Parkour

Jak, gdzie, kiedy trenować PK?

e-parkour.info 10:23 26.06.2006   http://extrema.sport.wp.pl/kat,26539,wid,8366247,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Po zamieszczeniu kilku fotografii ćwiczących „Le Parkour” na naszej stronie, otrzymaliśmy kilkanaście  telefonów  od  osób chętnych,  zainteresowanych  stałymi  treningami   nową  dyscypliną. Dlatego dziękujemy portalowi wp.pl za zamieszczenie nw. informacji.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zapraszam do przeczytania kolejnego artykułu z magazynu e-Parkour. Omawia on różne okoliczności odpowiednie dla trenowania tego sportu. Mam nadzieję, że zachęci niektóre osoby do spróbowania swoich sił w Le Parkour i pomoże tym już trenującym. A oto i artykuł.

 

Witam!
Na początek mała powtórka z lekcji języka polskiego: "jak", "gdzie" i "kiedy" to pytania okolicznika. Tekst ten będzie zatem traktował o szeroko rozumianych okolicznościach najbardziej odpowiednich do biegania, a przybierze formę kilku, pogrupowanych w trzech działach, krótkich porad. Zapraszam do czytania.

Jak trenować Parkour?
Bezpiecznie - To puknt bardzo ważny dla trenujących Parkour. O ile my zdajemy sobie sprawę z "ekstremalności" tego sportu i w pewien sposób wpisujemy ryzyko obrażeń ciała do treningu, o tyle nie wolno nam, powtarzam - nie wolno narażać zdrowia i życia postronnych osób na przykład poprzez brawurowe skakanie nad głowami przechodniów czy trening w tłumnie uczęszczanych miejscach. Trzeba uważać na innych.

Rzecz jasna sobie samemu wiele można pomóc, zabezpieczyć się przed kontuzjami poprzez rozgrzewkę. Szczegółowo o rozgrzewce będzie kiedy indziej, ale już teraz powiem, że nawet standardowa przebieżka znana nam z lekcji W-F'u, połączona z rozciągnięciem newralgicznych części ciała (nadgarstki, nogi, kręgosłup) znacznie zmniejszy ryzyko kontuzji. Pamiętajcie o rozgrzewce!

Systematycznie - jeśli spojrzeć na PK pod kątem zwykłej aktywności fizycznej, sportu i chcemy z racji jego uprawiania być sprawniejsi, mieć lepsze umiejętności, jak w każdym sporcie także i ten trzeba uprawiać często. Parkour to - przy zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa – wszechstronnie rozwijający ciało sport. A jeśli chcemy budować mięśnie, stawać się szybszym i zręczniejszym - wtedy należy uprawiać PK systematycznie.

Prosicie o konkrety? No tak, dla niektórych "częsty trening" to trening cotygodniowy, inni będą biegać i skakać 2 razy dziennie, codziennie. Według mnie to zależy od indywidualnych potrzeb i wyczucia. Wyniki ankiety przeprowadzonej na forum leparkour.pl wskazują, że większość traceurów trenuje codziennie, duża część odbywa też treningi 4-5 razy tygodniowo.

Z sercem - "No tak" - możecie pomyśleć - "Co z tego, że codziennie chodzę na treningi, skoro poskaczę sobie 0,5 godziny i później będę siedział(a) na miejscówce". Jak mówi staropolska prawda, nie liczy się ilość, tylko jakość - w naszym wypadku mówimy o jakości treningów. Największe zaangażowanie w treningi to czas pierwszej fascynacji PK. Starajcie się jak najbardziej przedłużyć ten okres i w trening wkładać dużo serca, stawiać na rozwój poprzez nieustanne poszukiwanie nowych przeszkód i sposobów ich pokonywania, wreszcie - stwórzcie dla siebie filozofię Parkour i świadomość, Samotnie/w grupie - Na początku przygody z PK zawsze tworzy się team, grupa ludzi wspólnie uprawiających nowe zajęcie. Poczucie wspólnoty, świadomość wzajemnego uczenia się, pomocy są silne. Pamiętam, jak sam kiedyś dosłownie pisałem, że "najważniejsza w pk jest dobra współpraca w teamie, zgranie i wzajemna pomoc", lecz czas i doświadczenie zweryfikowały nieco mój pogląd.


 



Ludzie szukają partnerów do treningu. Tymczasem wystarczy wewnętrznie pogodzić się z filozofią pokonywania przestrzeni, swobodnego biegu, żeby stwierdzić, że team nie jest do tego niezbędny, ba - niektórzy dochodzą do wniosku że lepiej jest trenować samemu. Przyznaje to sam Sebastien Foucan w filmie "Jump Britain" w kwestii (przytaczam z pamięci): "Najlepiej jest trenować samotnie, ponieważ wtedy możesz skupić się na sobie, na swoim ciele, swoich ruchach i swoim, a nie kolegów, bezpieczeństwem". Zastanówcie się na tym i, niezależnie od tego czy macie team czy musicie trenować samotnie, trenujcie dla siebie.

Gdzie trenować Parkour?
Wszędzie :) - Parkour jako "ekstremalny sport miejski" to fikcja. Tak naprawdę swobodnie przemieszczać się można, a nawet trzeba! wszędzie, gdzie są przeszkody. W mieście są to ławki, murki, barierki, schody, ściany; na terenach pozamiejskich mogą to być drzewa, kamienie i inne naturalne przeszkody. PK został "w oryginale" wymyślony jako sposób przemieszczania się po dżungli, tak więc "przemierzając betonowe dżungle wielkich aglomeracji" nie zapominajcie o tych prawdziwych dżunglach i wszędzie gdzie jesteście - na powierzchni ziemi, na wysokich dachach, w lesie, na skałkach czy na placu zabaw - sprawdzajcie swoje umiejętności.

Kiedy trenować Parkour?
Za dnia - czyli ogólnie wtedy, kiedy możemy rozróżnić elementy terenu :) Treningi wczesnym ranem bądź pod wieczór, rano i po południu, w nocy na oświetlonych miejscówkach nie sprawiają problemu - my widzimy wszystko, wszyscy widzą nas. Odradzam natomiast skakanie w nocy w nieoświetlonych miejscach - naprawdę bardzo łatwo wtedy o jakąś kontuzję na skutek złego lądowania lub chociażby niespodziankę w postaci niewidocznego psiego kału, na którym robimy rolla :P.

W czasie suszy - to kwestia naszego bezpieczeństwa. Jak wiemy, i jak zapewne nieraz doświadczyliśmy, mokre przeszkody są śliskie. Łatwo wtedy o wypadek, wywrotkę, poślizg. Nie zważając na to balansowało się na mokrych rurkach i vaultowało przez śliskie od wody barierki, narażając się na rozmaite uszkodzenia. Nie polecam trenowania w trakcie lub po opadach - obniża się nasza efektywność, efektowność i bezpieczeństwo.

W sezonie - ten punkt może wywołać oburzenie u niektórych osób, spowodować zarzuty o brak serca i poświęcenia do PK, ale postaram się odeprzeć te zarzuty. "Ja trenuję cały rok" – może ktoś powiedzieć. Ale trzeba (naprawdę, trzeba) przyznać, że w zimie nie na się normalnie trenować, czyli biegać i skakać po tym wszystkim, po czym biegamy i skaczemy latem. Dla mnie "sezon" okres od marca do listopada, w którym mam odpowiednie warunki - mogę bez ograniczania ruchów przez kurtkę-pancerz bądź niebezpieczeństwa pośliznięcia się na śniegu swobodnie pobiec.

Zakończenie
To już koniec mojego artykułu. Wyczekujcie kolejnych tekstów z magazynu e-Parkour, w których znajdziecie m.in. opisy przeszkód jakie napotykamy na swojej drodze i sposoby ich pokonania, wypowiedzi na temat "Dziewczyny a Le Parkour" i inne... Dziękuję za uwagę.

Michał "choose.an.egg" Gurbiel (choose.an.egg@wp.pl)

Więcej w magazynie e-Parkour.infoże to sport-sztuka. Starajcie się pogodzić oba te składniki PK w swoich treningach.